ku refleksji
zainspirowane: blog: Neurodydaktyka, czyli neurony w szkolnej ławce
Czynności, które wykonuje się w dzisiejszej szkole (uczenie się historii, rozwiązywanie zadań z matematyki) są pozbawione wszelkiego obiektywnego twórczego zamiaru, z natury swej są kulturalnie bezpłodne. Nie ma więc w tej sytuacji nic rzeczywiście interesującego ani dla ucznia ani dla nauczyciela. Uczeń przyswaja biernie pewien balast umysłowy – coś, czego trzeba się nauczyć, aby dostać
Wykształcony jest tylko ten człowiek, który nauczył się jak się uczyć… Carl Rogers Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia. Seneka Młodszy Doświadczyć to dużo więcej niż wiedzieć Po co społeczeństwu szkoła? Zapytać by można – po cóż zastanawiać się nad istnieniem szkoły – skoro sam fakt jej trwania zasadnym można