Mapa Myśli, czy tylko sposób na notatki? Nie.
Mapa Myśli – doskonała strategia uczenia się!
część 1
Ponieważ nie możemy wiedzieć, jaki rodzaj wiedzy będzie najbardziej potrzebny w przyszłości, próby wpajania wiedzy na przyszłość nie mają najmniejszego sensu. Zamiast tego powinniśmy się starać, żeby szkoły opuszczali ludzie, którzy kochają się uczyć tak bardzo i potrafią to robić tak dobrze, że będą w stanie nauczyć się wszystkiego, co będzie im potrzebne.
John Holt – pedagog
Moim celem jest dołożyć mały element, jeden puzzelek do tej układanki, która nazywa się Kampania na rzecz uczenia się, chcę opowiedzieć o moich doświadczeniach z Mapami Myśli. Jeśli pierwszy raz słyszysz o mapach chciałabym zachęcić Cię do spróbowania i zmierzenia się z tą metodą. Jeśli już coś wiesz, ale nigdy nie mogłeś się zabrać za ich tworzenie, bo wygląda to dość skomplikowanie, zachęcam byś spróbował.
Biały papier A4. Kartki w linie i kratki mimochodem „wciskają” nas w równe linie, jednakowej wielkości literek tworząc monotonię nudną dla naszego umysłu i oka. Tak więc porzuć papier w kratkę, kup ryzę papieru A4 i w zależności od potrzeb doklej sobie 2-3 kartki, dla mnie optymalna wielkość to arkusz od 2 do 4 kartek. Papier ułóż poziomo. Na środku narysuj tytuł mapy, promieniście rozchodzące się gałęzie to główne zagadnienia, pojedyncze linie – gałązki, a na nich słowa-klucze.
Rysujemy od ogółu do szczegółu. Nadajemy ważność informacjom poprzez wielkość liter i grubość gałęzi.
Najważniejsza zasada brzmi: SPRÓBUJ
Idea nielinearnych notatek, tzw. kartografia umysłu, jest to sposób na naukę, który rozpropagował i rozwinął Tony Buzan. Wszystkim zainteresowanym gorąco polecam przeczytanie książek jego autorstwa: Rusz głową oraz Mapy Twoich myśli.
Od czego zaczynamy?
ABC kartografii umysłu
Biały papier A4. Kartki w linie i kratki mimochodem „wciskają” nas w równe linie, jednakowej wielkości literek tworząc monotonię nudną dla naszego umysłu i oka. Tak więc porzuć papier w kratkę, kup ryzę papieru A4 i w zależności od potrzeb doklej sobie 2-3 kartki, dla mnie optymalna wielkość to arkusz od 2 do 4 kartek. Papier ułóż poziomo. Na środku narysuj tytuł mapy, promieniście rozchodzące się gałęzie to główne zagadnienia, pojedyncze linie – gałązki, a na nich słowa-klucze.
Rysujemy od ogółu do szczegółu. Nadajemy ważność informacjom poprzez wielkość liter i grubość gałęzi.
Ważne jest by pisać czytelnie, najlepiej drukowanymi literami, bo nic nam po mapie, z której będziemy musieli domyślać się, co zapisaliśmy.
I w tym momencie możesz natknąć się na dwie trudności. przynajmniej ja je miałam. Po pierwsze przez dłuższy czas nie potrafiłam pisać/rysować mapy od środka w lewo. Nawet skłonna byłam posądzić Buzana o pomyłkę – myślałam: te mapy są fajne, ale w lewą stronę to się pisać nie da! Teraz wiem, że problem tkwi w nawykach, których siła jest ogromna.
A w nauce uczenia się jak się uczyć jest to chyba jedyny i największy problem – nawyki.
Oduczyć się złych nawyków a przyswoić sobie dobre – optymalne dla naszego mózgu.
Druga trudność to uwolnienie się od całych zdań na rzecz słów-kluczy. Nie wiem, czy wynika to z braku ufności do naszej pamięci, że jak nie napiszę całego zdania to na pewno sobie nie przypomnę o co chodzi. Czy raczej jest wynikiem treningu na lekcjach polskiego, gdzie pewnie każdy z nas słyszał uwagi: mów całym zdaniem. I o ile to jest istotne w ustnych wypowiedziach to w notatkach już nie.
Podczas warsztatów nt. Map Myśli podzieliłam uczestników na dwie grupy i poprosiłam o przeczytanie tekstu „Linearna historia mowy i druku” z książki Tonego Buzana Rusz głową. Jena grupa przeczytała tekst oryginalny liczący 556 słów, nazwijmy go tu tekstem „100%”. Druga grupa dostała tekst zmodyfikowany, „wyciśnięty”, zostawiłam tylko 26% tekstu, 149 słów-kluczy. I cóż się okazało? Czytający tekst „100%” jednogłośnie orzekli, że czytelnicy tekstu „26%” trafnie oddali treść i istotne wątki całego tekstu.
Nasz umysł to potęga.
Jest w stanie nawet z tak okrojonego fragmentu wyłowić dla siebie istotne informacje. I na tej zasadzie działa Mapa Myśli, ale myliłby się ktoś sądząc, że tylko o słowa-klucze tu chodzi. Bo przecież robiąc „zwykłe” notatki nie zapisujemy całego toku wypowiedzi (czy treści książki) a tylko niektóre słowa, w Mapie Myśli chodzi o coś więcej… o strukturę mapy.
Projektując, rysując Mapę (naszych) Myśli mamy do dyspozycji:
- LINIE, na których rysujemy, a mogą one być ciągłe, przerywane, grube bądź cieniutkie
- słowa – LITERY: wysokie, niskie, rozstrzelone, pochylone
- RYSUNKI
- ZNAKI – ! ?
- SYMBOLE
- przestrzenność – 3 wymiary
Kolejnym aspektem jest KOLOR. Po okresie edukacji początkowej porzucony, bo kredki są”dziecinne”. Zmień kolejne swoje nastawienie – KOLOR – to doskonałe narzędzie kreatywności. Kredki bambino w drewnianych oprawach to po prostu radość tworzenia. Po narysowaniu mapy nadaję znaczenie poszczególnym informacjom poprzez kolor i w ten sposób dla mojego oka i mózgu jest to kolejny wyróżnik. Np. rysuję mapę na temat teorii osobowości i tak nazwiska twórców podkreślam na niebiesko, nazwy teorii na pomarańczowo, wady na czerwono, zalety na zielono…
Dlaczego Mapy Myśli są tak dobre?
Mapy Myśli a Mózg
UWAGA: wszystkie podane informację są prawdziwe, przećwiczone na własnym mózgu autorki i przetestowane w boju na egzaminach podczas studiów na wydziale edukacyjnym jednej z wyższych uczelni 🙂
Zsumujmy jakie zachodzą czynności przy nauce w ten sposób:
- otrzymujemy informację do nauczenia się (książka, artykuł, nauczyciel)
- analizujemy, co jest istotne, co już wiemy a co trudne i wymaga dokładniejszego opisu
- wybieramy kluczowe kategorie – główne gałęzie (np. spis treści – tytuły rozdziałów to doskonałe główne gałęzie)
- do każdej z nich (głównych gałęzi) dorysowujemy istotne informacje za pomocą słów-kluczy
- rysując wykorzystujemy lewą i prawą półkulę – nadajemy mapie strukturę
- wykorzystujemy rysunek, symbol, znaczek w myśl zasady – jeden obraz wart tysiąca słów
- dodajemy KOLOR – wyróżnik
- na jednym arkuszu papieru mamy obraz całości – synteza
- na koniec wpisujemy źródło, z którego korzystaliśmy, np autor, tytuł, miejsce i rok wydania książki, lub wykład osoba x data itp
- datę zrobienia mapy (mnie osobiście bardzo to pomaga, zwłaszcza przy mapach dotyczących planów, zamierzeń).
I w ten prosty sposób nasz cały mózg pracował, z radością tworząc „rebusy” znaczeń, atrakcyjne dla oka i mózgu, korzystając z lewej i prawej półkuli, uzyskując efekt synergii.
cdn
***
Tekst ten pierwotnie ukazał się w miesięczniku TRENDY uczenie się w XXI wieku nr 9/13 2006.
Wydanie specjalne z okazji Pierwszego Ogólnopolskiego Festiwalu Edukacyjnego cz.2 (listopad 2006) w ramach projektu Kampania na rzecz Uczenia się realizowanego przez Centralny Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli w Warszawie.




