BHP mózgu

By AgataBaj, Lipiec 27, 2015

Każdy przedmiot ma instrukcję obsługi (raz na butach, które
kupiłam była instrukcja jak w nich poruszać się na schodach ruchomych, serio).
Jedną z najbardziej pożądanych (jak dla mnie) instrukcji
byłaby INSTRUKCJA obsługi MÓZGU, ale wiadomo, nie dają takiej w szpitalu przy
urodzeniu 😉
Dobrą drogą do stworzenia takiej OSOBISTEJ instrukcji
obsługi mózgu jest (1) obserwacja siebie, skuteczności w uczeniu się, (2) czytanie
dobrych książek o mózgu w działaniu oraz (3) czerpanie z doświadczenia innych.
I na tej podstawie narysowałam taką osobista INSTRUKCJĘ, którą nazwałam BHP
mózgu.
(Skrót BHP oznacza Bezpieczeństwo i Higiena Pracy 😉 )
Zatem jak bezpiecznie i higienicznie korzystać z tego, co
mamy pod czaszką?
Po pierwsze dostarczaj „paliwa” dla mózgu, nie wiem, czy
wiesz, ale ten ważący ok. 2% wagi ciała organ potrafi zużywać ok. 20% energii.
Najlepsza jest …woda. Nie kawa, nie „magiczne” suplementy na pamięć, ale po
prostu WODA. Drugą pożądaną substancją jest tlen, a dostarczysz go najlepiej,
gdy będziesz aktywny fizycznie. Tak, aktywność fizyczna pomaga w uczeniu się
(ale o tym będzie innym razem).
Najogólniej mówiąc, gdy się uczymy się „wydeptujemy ścieżki”
między neuronami. Budujemy nowe połączenia i utrwalamy wcześniej powstałe.
Dlatego tak ISTOTNYM  dla uczenia się jest by robić to
systematycznie (wiem, wiem, trudno czasem z tą systematycznością). Podam tu
antyprzykład: najmniej efektywne jest uczenie się przed samym egzaminem, dużej
porcji informacji na ostatnią chwilę. Z dużym prawdopodobieństwem niewiele nam
w głowie zostanie na dłużej.
Stopniowo – łatwiej się nauczyć kilku nowych słówek na
tydzień, powtarzając systematycznie niż kilkudziesięciu raz na miesiąc.
Zaczynaj o rzeczy prostych do bardziej skomplikowanych. Jeśli zaczniesz zbyt
ambitnie, możesz nie widzieć postępów i szybko się zniechęcisz. Nie zaczynasz
nauki jazdy na rowerze od startu w wyścigu. Daj sobie szansę.
Uczymy się (tworzymy nowe połączenia między neuronami)
powtarzając informacje, czynności. Początkowo niezdarnie, z dużym wysiłkiem, by
potem robić to niemal bezwiednie (patrz: pisanie na klawiaturze, prowadzenie
samochodu). Nie ma CUDOWNYCH METOD uczymy się, powtarzając! W wielu
podręcznikach poleca się schemat: powtarzaj po 24 godzinach, po 7 dniach, po 30
i po 6 miesiącach. Warto spróbować. Przy czym powtarzanie, to nie uczenie się
od nowa, powtarzanie to tylko krótki przegląd, jeśli za pierwszym razem
nauczyłeś się wystarczająco dobrze, kilka minut powinno wystarczyć.
I najważniejsze – uczenie się wielozmysłowe,
polisensoryczne, czyli uczenie się CAŁYM SOBĄ, przynosi najlepsze efekty, a o
to chodzi przy uczeniu się, o efektywność.
Gdy się uczymy, czasem nasze przerwy robią się dłuższe niż
czas koncentracji. Nie warto! Lepiej się zdyscyplinować, kontrolować
odbiegające myśli, by po dobrym czasie efektywnej nauki nagrodzić się dobrym
czasem odpoczynku. W przeciwnym bowiem razie zostaniemy z uczuciem frustracji,
bo ani w głowie nic nam nie zostało, ani nie odpoczęliśmy. 
Powodzenia w efektywnym korzystaniu z MÓZGU!

***

tekst zawędrował również na:
portal Edunews.pl
oraz
blog Superbefrów

What do you think?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *